Strony

środa, 21 września 2016

#238 Coś dla siebie

"Czy pamiętasz, jak to było

(...)

Gdy świat bywał taki prosty, jak elementarze 
Gdy się w złoto obracało każde z naszych marzeń."

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie robienie czegoś po prostu dla siebie. Nie mam sprecyzowanych planów, ale wiem, że chcę jakieś małe a cenne dla mnie rzeczy sobie po prostu oscrapować, bo po coś w końcu te papiery i dodatki zbieram...:) 
A mam całe mnóstwo kopert po kartkach, bo były razem z bazami. I leżą sobie te koperty i czekają na jakieś lepsze czasy. Pomyślałam zatem, że lepsze czasy dla kopert właśnie nadeszły ;) Na bazie kopert zrobiłam sobie mały wkładzik do czegoś albumopodobnego, choć to albumopodobne coś jeszcze nie powstało, to wierzę, że właśnie mam już swój pierwszy krok.
I have my little need to make something for my own. I don't have any specific projects in mind, just want to scrap my little memories, things that matter or are the warm veil in my heart. That's the purpose I collect all that papers and supplies...:) And I have many, many envelopes from the basic card sets which are not used. And they lie somewhere not  very well hidden and take the space that could be used for some nice supplies ;) So I thought, why not use them as the base of something like mini album? And I did so. I don't have the cover of this album yet, but it's a nice start, isn't it?

To zdjęcie jest dla mnie super cenne, wracam do niego. Taki mały ślad pięknych czasów pełnych planów i początków wszystkiego. Obietnic i przyszłości pełnej słońca.. ;) I kawy, najwidoczniej ^^
This photo is one of my favs. It reminds me the time we were young and everything was about to start. So we had plans, totally different than the life we are living now. The future was full of sun, promises and coffee obviously :)

Jest trochę inaczej, ale ważne, że z tą samą osobą. 
It turned out to be different, but the thing is, it's still with the right person.






Wykorzystałam tu same ścinki. Alfabety, które chomikuję chyba już 3 lata. I wszystko w oparciu o mapkę wyzwaniową w Diabelskim Młynie. Polecam zabawę z nami w Młynie :) Mapka bardzo inspirująca ^^ KLIK.
I made it with paper leftovers only. And I used old alphabet stickers I tend to keep for "the better times". Well, the better times starts now, as I decided. I was inspired by the scrap map from the newest Diabelski Mlyn challenge. Hope you join us :) CLICK

Miłego dnia! 
Ukochy! Hugs!

M.




10 komentarzy:

  1. Ale to fajne ! :) takie zabawy są super, tylko dla siebie, bez spinki wytycznych i martwienia się o perfekcjonizm i doskonałosć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. W sumie długo tylko oglądałam takie prace nie mając śmiałości by samej zacząć. Ale może dojrzewam? :D :D

      Usuń
    2. Myślę że to normalna kolej rzeczy. Skoro to hobby to ma być przede wszystkim radością. Tworzenie kartekjest fajne boobdarowujesz bliskich czymś od siebie, ale takie beztroskie tworzenie to coś innego bo to tylko radość dla samego siebie. No i w sumie samą siebie wtedy obdarowujemy. Pogmatwałam? Mnie cieszą kartki. Ale tworzenie dla samej siebie tylko tego co mi zagra w duszy to dopiero frajda :)

      Usuń
  2. Bardzo dobry pierwszy krok! I fajnie, że kopiesz w przydasiach i wykorzystujesz te wykopaliska! A teraz rób herbatę, bierz "tę" osobę i snujcie kolejne, nowe plany. Bo jakoś lekkim smutko-rozżaleniem zaleciało ;) A piszę to ja - ta, co sama rozpamiętuje to co być miało i mogło ;)buahahaha ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nostalgicznie faktycznie.
      A starocie? No tak, muszę robić sobie miejsce, bo przez lata nazbierałam, a chcę nowe, a nie te stare ^^

      Usuń
  3. Dobrze jest czasem zrobić coś dla siebie :)
    Choć wcale bym się nie obraziła jak bym dostała taką kartkę , Śliczna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie. Często w tworzeniu zapominamy o sobie. I dobrze jest zrobić sobie czasem taki prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też ostatnio stwierdziłam, że czas znaleźć czas ;-) dla siebie. Bo tyle prac puściłam w świat, a swoich mam tyle, co kot napłakał :-)
    A wpis mi się bardzo podoba. Taki lekki, niewymuszony... :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. A najfajniejsze w tej pracy jest to, że robisz ją, tak jak serce podpowiada- takie mam wrażenie ;) Czasem, nawet po zrobieniu kartki dla kogoś, jest taki mały niedosyt wyrażenia siebie. Czasem ma się ochotę usiąść i zrobić coś w stu procentach tak, jak się czuje :)

    OdpowiedzUsuń