czwartek, 19 lipca 2018

#298 Znów listy tradycyjne! Snailmail

Witajcie!

Wpadłam po uszy z tymi listami. 
Jednak z pewnych rzeczy się nie wyrasta, to dobrze, lubię tę formę kontaktu z ludźmi.

Tym razem odręczny rysunek jest większy, całość znów z papierów Good Vibes od Studia Forty, bo je mam na wierzchu, więc tnę i tnę :)
Znów kieszonka na list, mini koperta na mini niespodzianki. Mam nadzieję, że cały list ucieszy. Mnie cieszył na pewno!










Ukochy, 
M.




niedziela, 8 lipca 2018

#297 O morzu

Ahoj!

Wspomnienie z dawnych lat, gdy była nas dwójka i mieliśmy morze tylko dla siebie. W chłodny weekend majowy. 
Teraz jest jeszcze fajniej. Bo możemy się nim dzielić z kimś ważnym :)

Notes i naklejki od Studia Forty, czarne gesso, tekst piosenki Ireny Santor, złota ecolina. I tyle. 









Czarne gesso już dawno nabyłam pod wpływem Mosi i jej pięknych prac (dziękuję!). Ale dopiero teraz go użyłam. Na pewno nie ostatni raz! :)

Ukochy!
M.



poniedziałek, 18 czerwca 2018

#296 Zaproszenia na roczek. Pan Samolocik po raz trzeci :)

Witajcie, 

To jest zaproszenie, o które dostaję najwięcej zapytań. Wcale się nie dziwię, bo sama uwielbiam tego małego Lotnika vel Pilota vel Pana Samolocika ;) Jest sympatyczny, dziecięcy, rezolutny i radosny.  No bo kto nie lubi pilotów! :D 
Jestem bardzo daleka od dzielenia motywów na chłopięce i dziewczęce, bo kto zabroni dziewczynkom być pilotkami, a ten motyw jest naprawdę świetny dla małych, ciekawych świata człowieków ;)
Grafika od Digital Janet (i ja bardzo upraszam o jakiegoś małego pirata/żeglarza w tym stylu!). Do tego idealne okazały się papiery Good Vibes od Studia Forty Designs, stonowany szary, który zawsze podkreśla pozostałe kolory! Uwielbiam takie zestawienia. Mały samolocik latający to tu, to tam. I kilka ręcznie wycinanych chmurek. Efekt mi się podoba. Mam nadzieję, że Mama Jasia też jest zadowolona.











Ukochy!
M.



środa, 13 czerwca 2018

#295 Koperta na list. Snailmail

Witajcie moi mili!
Kto tęsknił, ręka w górę! :) Nie mogę uwierzyć, że od ostatniego wpisu minęło już pół roku! To niewiarygodne. Z jednej strony wydaje się to całkiem niedawno, z drugiej, tyle rzeczy się wydarzyło, że mam wrażenie, że minęły całe lata.
W tym czasie rzadko coś robiłam, ale nadal obserwowałam ten nasz świat scrapowy. Muszę przyznać, że są rzeczy, które mnie zniechęcają, ale...staram się zająć tym, co sprawia przyjemność mi. Coraz częściej chce mi się robić mini projekty na swój użytek. I tak się dzieje, chociaż nadal nie tak często jak kiedyś. Bardzo zajmuje mnie synek, cieszę się czasem spędzonym razem z nim, na scrapy będzie jeszcze czas. Niemniej coś czasem robię. Na przykład ciut więcej rysuję. To są dość pokraczne rysuneczki, miniaturki takie, z proporcjami dość umownymi. Czasem je pokazuję, najczęściej na Instagramie. Ostatnio pokazywałam taką mini Magudkę. I dziś pokażę Wam projekt na jaki trafiła. 

Oto i Magudka ^^


Od dziecka lubiłam pisać. Uwielbiałam listy, koperty, ich pisanie i czekanie na listonosza. I od wczesnych lat szkolnych, gdy tylko opanowałam angielski w stopniu komunikowania się, miałam zawsze kilkoro penpali, przyjaciół z listów, z różnych krajów. Długo to trwało, dopiero na studiach przestałam pisać listy regularnie, a po studiach zupełnie. Teraz, po latach, wracam do tego i odkrywam, że oto takie tradycyjne listy obecnie nazywają się snailmail (ślimacza poczta ;)). I są coraz popularniejsze, chociaż często chyba chodzi o wysyłanie sobie różnych drobiazgów. Ja zawsze lubiłam ładne papeterie i różne takie ozdobniki, ale jednak wolałam treść. Teraz jest podobnie, ale...mam przecież tyle materiałów do zdobienia, że aż żal nie korzystać ;) Zatem powstała koperta na list. Oczywiście, włożona do tradycyjnej koperty, więc to bardziej taka kartka-opakowanie na list. I sprawiło mi to sporo frajdy, mam nadzieję, że komuś po drugiej stronie również :)


Korzystałam tu z kolekcji Good Vibes ze Studia Forty Designs. Bardzo podobają mi się ich projekty i to jedna z ładniejszych kolekcji papierów, jaka się ukazała u nas ostatnio. Dynamiczna, nowoczesna i dająca radę przy wielu projektach. Dodatkowo kocham te stemple alfabetu! 


Aż się prosiło o kieszonkę na małe co nieco. ^^




Ciekawa jestem, czy przebrnęliście przez tekst! 
A Wy? Pisaliście lub piszecie nadal listy?

Mam już w przygotowaniu kolejne koperty, więc bądźcie czujni i do zobaczenia wkrótce!

Ukochy!

M.



niedziela, 21 stycznia 2018

#294 O odwadze // On courage

Czasem potrzebuję się sama pocieszyć, zmotywować i dodać sobie pewności siebie. Szukam wtedy różnych słów, cytatów. Czasem samo coś wpadnie akurat w odpowiedniej chwili. Może to bzdura, ale wierzę, że słowa mają moc. Opisują rzeczywistość. Zmieniają ją. Zostają w nas. Te dobre i te jak kamienie. Dlatego czasem szukam słów dających odwagę i siłę. I które wypuszczą w mojej duszy korzenie i urosną, przy okazji dając i mi coś, co będzie ważną gałęzią w moim życiu. 

Taki art journal. Cytat krążący po sieci, wiecie, jeden z tych do ładnych obrazków ;)

Znów ecoliny. Notes podróżnika Studio Forty. Kawałek scrap papieru. I tyle. I myśl na tę chwilę.

Sometimes I need words of courage, words that will give me motivation, self-confidence. There are days when I search for some nice quotes or sentences or just single words which can be important message for me. Call me silly, but I believe that words have the power to change our reality. They describe the world we live in, they can change it, they can change our thoughs. Some can lift us up, some can be a burden. And I'm looking for those which give me courage and will be the seed that rise into me giving me strengh and courage for the moments I need them most.

My Art journal. Simple, with ecolines, traveller's notebook from Studio Forty and a scrap paper.







Ukochy!

Hugs!

M.


PS. Wszystkim Babciom życzę i zdrowia i siły, i gałęzi tak silnych, że już mogą czerpać tylko z siebie. 

niedziela, 14 stycznia 2018

#293 Urodzinowo // On Birthday

ten post miał być wczoraj, ale z różnych względów się nie pojawił; zresztą, ta praca też miała powstać wczoraj. Miała być inna. Czarna, z dodatkami. Ale wczoraj było wczoraj. A dzisiaj jest dzisiaj i praca też jest inna. Nie żałuję. Nadal jest moja, chociaż.....obserwuję na Instagramie dwie artystki i robią tak piękne art journale, że brak mi słów (KLIK i KLIK). I obie mnie zainspirowały, sama nie wiem, którą zliftowałam. Myślę, że obie i jeszcze w dodatku powstało coś mojego, mam nadzieję.
Z wszystkich kreatywnych prac to właśnie art journale i kolaże jest mi obecnie najłatwiej robić. 
this post was supposed to be yesterday, but it didn't worked out for so many reasons. This page also was supposed to be different, with black gesso and only a few color splashes. But yesterday was one day ago, and today is another day. And today I made this page with so many different words in my head. I don't regret, it's still mine....however I follow two great artist on Instagram, they both make such inspiring art journals I can't tell which one inspired me most (see here: CLICK and CLICK). Both I guess. I just hope this page is still mine in overall. Art journals seem to be the best crafty way for now for me.

To mój urodzinowy wpis art journalowy (nie, to nie dziś ^^). I brzmi mi w głowie ukochana piosenka w lat licealnych. 

This page is my birthday page (no, it's not today). And in my head  I still hear the text of my highschool fav song :)


"If your hope scatter like the dust across your track
I'll be the moon that shines on your path

If that's the only place where you can leave your doubts
I'll hold you up and be your way out"











Ukochy! 
Hugs!
M.