Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mixmedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mixmedia. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 marca 2019

#346 Art journal GREEN!

Naprawdę nie wiem jak to się stało, że aż tak nagle zachciało mi się takiej zieleni wpadającej w limonkę i żółty. To nie są kolory po które często sięgam w swoich pracach scrapowych.

To była strona, którą dawno temu chciałam już jakoś wykorzystać w kolorach mięty/pastelowego turkusu. Strony już były pomaziane farbą akrylową, ale jej kolor był daleki od tego, czego wtedy chciałam. Był ciemnomorski, zupełnie mi się nie podobał i tak straszyły mnie te strony w journalu. Długo nie zdecydowałam się ich niczym przykryć. W sumie mogłam przecież, czy to gesso, czy innym kolorem. A nawet czarnym gesso i już. Ale nie. Straszyły mnie.

Aż w końcu uznałam, że dość tego, czas to czymś zakryć. No i poszło najpierw białe gesso, potem ecoliny. I powiem Wam, że te ciemne przebicia z tamtej farby w sumie wyglądają tutaj całkiem spoko.
I teraz to jedna z moich ulubionych stron w journalu :)

Do tego ścinki z GOscrap, ich świetne limonkowe kolory. Bą boskie!
Ten sweterek ze zdjęcia też na żywo jest limonkowy, a nie żółty. No, ale niech będzie :)







Żeby nie było tak idealnie, to zwierzę się Wam, że choć pokryłam w sumie dobrze te strony gesso, to jednak ecoliny przebiły mi na poprzednie strony i jeden z delikatnych wpisów zyskał żółtawe plamy. Nie wygląda to dobrze. Postanowiłam się nie przejmować, bo journal służy przede wszystkim mi. Niemniej, jeśli rzadko bawicie się mediami, uważajcie. Wszędzie czają się pułapki dla zielonodziobów ;)

Ukochy!
M.


niedziela, 10 marca 2019

#343 Art journal PINK!

Naoglądałam się polskiego mixmediowego You Tube Hopa i co tu dużo mówić, zachciało mi się farb i kolorów. Dobrze, że nie mam pod ręką dobrego stacjonarnego sklepu z farbami. Dobrze i niedobrze ;)

Skończyło się na tym, że wymaziałam swoją ostatnią stronę w journalu tym, co akurat na szybko znalazłam, czyli gesso, ecoliną, mgiełką i farbą akrylową. Wszystkie w różnym odcieniu różu (oprócz gesso, naturalnie). A, no jeszcze tuszem distress. No jak na mnie to mixmedia na całego haha! 
Potuszowałam brzegi, nakleiłam troszkę washii, pochlapałam, pobazgrałam złotym pisakiem i czuję się spełniona hahaha! Teraz mam ochotę na więcej farb i bazgrolenia. 

Miało być na dzień kobiet, ale umówmy się, że w moim journalu każdy dzień to dzień kobiet ^^









Ukochy! 
M.